NIVONA CafeRomatica 779 – moja opinia po testach

PanAGD

Testy

Ekspres Nivona 779 miałem w swoim użytku przez ponad miesiąc. Przez ten czas naparzyłem ponad 250 kaw i zmieliłem +/- 2 kg kawy ziarnistej. Nie jest to może ilość jak w korporacyjnych ekspresach, ale na pewno przewyższa średnią ilość kaw robionych w domowych warunkach. Przyszedł czas, aby podsumować moje doświadczenia z tym ekspresem. Na początku dodam, że nie jest to wpis sponsorowany, ekspres zdobyłem w swoim zakresie 😉

Nivona?

Większość z nas szukając ekspresu przegląda oferty Boscha, Jura, Delonghi, Saeco. Te firmy znamy od lat, ale wielu słysząc Nivona zastanawia się co to za marka. Firma powstała w 2005 roku w Norymberdze. Głównym założeniem firmy było stworzenie ekspresów wysokiej jakości, które zapewnią nam to o co chodzi – czyli pyszną kawę. Większość modeli Nivona produkuje w Szwajcarii, w tych samych fabrykach, gdzie produkowane są m.in. ekspresy Miele czy Jura, co nie oznacza, że mają te same podzespoły, ale oznacza, że o jakość możemy być spokojni. Na naszym rynku firma dopiero zaczyna się “rozpychać”, dlatego też nie każdy o niej jeszcze słyszał. Natrafiła się okazja, żeby na własnej skórze przekonać się czy ekspresy Nivona są warte swojej ceny i najważniejsze – czy kawa wychodzi taka idealna jak opisuje producent?

Co oferuje model 779?

Na początek garść informacji jakie parametry, funkcje i możliwości daje nam omawiany ekspres Nivony. Model ten osiąga ciśnienie 15 bar, co jest już w zasadzie standardem w tego typu sprzętach. 15 bar przekłada się na krótszy czas parzenia kawy i uzyskanie najlepszych możliwych parametrów smakowo-pobudzających. Pojemność zbiornika na wodę wynosi 2.2 l, czyli całkiem dużo, a korzystając z ekspresu codziennie po kilka razy, taka pojemność ułatwi życie 😉 Młynek w tym ekspresie wykonany jest z hartowanej stali i możemy ustawić 3 stopnie zmielenia kawy.

Dozownik kawy możemy regulować do wysokości 14 cm czyli z powodzeniem naparzymy kawy do dużej szklanki czy kubka. Pojemnik na ziarna kawy ma pojemność 250g. Wymiary ekspresu: 24 x 34 x 46 cm.

Dużym a w zasadzie największym atutem ekspresu jest system ABS – kojarzyć się nam może z samochodami, a to nic innego jak System Aroma Balance, czyli system który daje nam możliwość wybrania jednego z trzech profili aromatu kawy. Dalej brzmi tajemniczo? Wydawać by się mogło, że kawa to prosty w przygotowaniu napar, a jednak. Wystarczy zmienić sposób przepływu wody w czasie parzenia, a smak kawy będzie inny.
Dlatego Nivona stworzyła system, który da nam możliwość wyboru optymalnego dla nas aromatu i smaku. Zaparzając kawę możemy skorzystać z jednego z trzech profili:

Dynamiczny – Delikatna kwaskowato-owocowa nuta przyjemna w smaku
Stały – Słodko-gorzka nuta o lekko cierpkim, pełnym smaku
Intensywny – Mocny, cierpki i wyraźny smak z nutą goryczy

System ABS daje fajne możliwości do eksperymentowania i odkrycia swojej ulubionej kawy na nowo.

Dla każdego rodzaju kawy możemy wybrać również moc w skali od 1 do 5 oraz zwiększyć lub zmniejszyć ilość kawy, która ma znaleźć się w naszym kubku/filiżance/szklance.

Wygląd. Nivona postawiła na swego rodzaje minimalizm. Nie ma tutaj żadnego przepychu czy wielkich wyświetlaczy. Panel przedni składa się z dwóch pokręteł oraz centralnie umieszczonego wyświetlacza TFT. Ekspres wykończony został w bieli ze srebrnymi dodatkami, oczywiście mowa o panelu sterowania, reszta ekspresu jest czarna. Kolorystka jest na tyle uniwersalna, że wpasuje się do większości kuchni.

Tak z grubsza opisałem najważniejsze funkcje i parametry ekspresu. Po więcej szczegółów zapraszam na stronę producenta.

Jakie kawy przygotujemy?

Przechodzimy do tego co najważniejsze – rodzaje kaw, które możemy przygotować w Nivonie 779, a ich zakres jest na tyle duży, że każdy znajdzie dla siebie ten idealny rodzaj. Do wyboru mamy 6 rodzajów kaw, a także osobno możemy przygotować spienione mleko czy nalać do szklanki wrzątek np. do przygotowania herbaty. Oto pełna lista:

Espresso, Café crème, Café Lungo, Americano, Cappuccino i Latte Macchiato – te kawy przygotujemy w Nivonie. Dodajmy do tego ustawienie mocy kawy, profilu kawy, temperaturę i ilości naparu, a otrzymujemy całkiem spory wachlarz kawowych możliwości. Jeśli odpowiednio dobierzemy parametry to bez problemów przygotujemy Flat white czy Macchiato, a na lato podstawimy szklankę z lodem i mamy IceCoffe 😉

Ekspres Nivona 779 w praktyce

Pierwsze wrażenie. Otwieram pudełko, wyciągam ekspres i pierwsza myśl – całkiem zgrabny. Nie mam ogromnej kuchni, każdy centymetr na blacie ma znaczenie, więc dobrze, że ekspres jest wąski. Spokojnie wygospodarujemy na niego miejsce. Wrażenia estetyczne także są pozytywne, plastiki są przyjemne w dotyku, spasowanie na odpowiednim poziomie. Brak zastrzeżeń.

Ok, ekspres postawiony, przyszła pora na pierwsze uruchomienie i test. Naciskam główny włącznik, ekspres ożywa. Ustawiam język i potwierdzam użytkowanie ekspresu razem z filtrem. Zakładam filtr w zbiorniku na wodę i ruszam pod kran. Woda uzupełniona, zbiornik zainstalowany, ekspres przechodzi proces płukania. Po wszystkim musimy tylko uzupełnić zbiornik na ziarna kawy….i możemy zacząć kofeinową przygodę 🙂

Na ekranie pojawiły się ikony obrazujące rodzaje kaw, które możemy przygotować. Kręcąc prawym pokrętłem możemy zdecydować jakiej konkretnej kawy chcemy się napić. U mnie pierwszy wybór padł na Café crème. Lewe pokrętło służy do wyboru ilości kawy w mililitrach, jaka ma się znaleźć w naszym kubku. Dodatkowo, gdy je wciśniemy możemy wybrać moc kawy – domyślnie ustawiona jest na średnią, ja zazwyczaj podkręcałem na pełną moc. Taka kawa mi najbardziej smakowała.

Kawa wybrana, moc i ilość ustawiona. Pozostaje tylko wcisnąć prawe pokrętło, którym startujemy cały proces. Młynek zaczyna pracować, po chwili rusza zaparzacz a kawa leci do szklanki. Kilka sekund i możemy delektować się kawą. Gdy wyłączymy ekspres po zrobieniu kawy, automatycznie przejdzie on jeszcze przez proces czyszczenia.

Obsługa ekspresu jest bardzo prosta, żeby nie powiedzieć dziecinnie prosta. Od włączenia ekspres informuje nas krok po kroku co mamy zrobić, czy należy płukać ekspres, dolać wody, dosypać ziaren kawy czy usunąć fusy i wyczyścić tackę ociekową. Samo przygotowanie kawy to w zasadzie przekręcenie pokrętła i jego wciśnięcie, zajmuje to dosłownie kilka sekund. Gdy prosiłem kogoś kto pierwszy raz miał styczność z tym modelem, żeby przygotował kawę, to nie zajmowało mu zbyt wiele czasu, żeby “rozgryźć” jak to działa.

Jak już wspominałem, młynek w tym modelu jest ze stali nierdzewnej i pewnie wielu z Was zastanawia się czy jest głośny? Już śpieszę z odpowiedzią. Według mnie młynek jest akceptowalnie cichy, oczywiście jak na młynek ze stalowymi żarnami. Spokojnie możemy przy mieleniu prowadzić konwersację. Zdarzyło mi się też przygotowywać kawę, gdy domownicy jeszcze smaczne spali..i nie obudziło to ich, więc mogę stwierdzić, że jest ok 😉

Spienianie mleka – kawa z puszystą mleczną pianką ma swoich wielbicieli. Przypada do gustu zwłaszcza płci pięknej, ale i PanAGD nie pogardził taką odmianą kawy. Wypiłem trochę capucciono i nigdy nie miałem problemu ze słabo spienionym mlekiem, pianka zawsze wychodziła puszysta i miała odpowiednią temperaturę. Sam system spieniający jest bardzo prosty i ogranicza się w zasadzie do gumowego wężyka, który wkładamy np. bezpośrednio do kartonika z mlekiem. Proste i skuteczne rozwiązanie.

Po każdorazowym zrobieniu kawy z mlekiem, ekspres przeprowadza proces czyszczenia spieniacza. Pozwala to zachować odpowiednią czystość wszystkich elementów odpowiadających za spienianie mleka. Jeśli jednak coś się zapcha czy zaschnie to bez większego wysiłku możemy dostać się do zabudowanych elementów spieniacza w celu ich wyczyszczenia. Wystarczy ściągnąć plastikową klapkę z dozownika kawy i już mamy przed sobą dyszę spieniacza, którą możemy wyciągnąć i umyć.

Apros czystości. Nie zapominajmy o zaparzaczu, który też raz na jakiś czas musimy wyciągnąć i wyczyścić. Wyciąga się go bardzo łatwo, nie trzeba kombinować czy obawiać się, że coś się zepsuje lub wyłamie. Sama konstrukcja zaprzacza jest podobna jak w Miele czy Boschu…żeby nie powiedzieć taka sama, a to dobre i sprawdzone typy.

Podsumowując

Ekspres Nivona 779 spełnił moje kawowe oczekiwania i przypadł do gustu pod wieloma względami. Przez ponad 200 przygotowanych kaw nie sprawił ani razu problemów. Kawa zawsze wychodziła smaczna, mleko zawsze było odpowiednio spienione. Wcześniej pijałem kawę z kawiarki, z Aeropressu, przez jakiś czas z kapsułek. Każde z tych rozwiązań miało swoje atuty, ale z żadnego nie udało mi się uzyskać takiego smaku kawy, żebym mógł powiedzieć – to jest to. Nivonie to się udało.

Nie chcę, żeby ten wpis wyglądał jak piękna laurka wystawiona Nivonie, ale ciężko mi się do czegoś doczepić. Jest to po prostu produkt bardzo dobrze przemyślany, tak samo dobrze wykonany i dający spore możliwości przy zaparzaniu kawy.

Za co jeszcze polubiłem ten model:

Prosta i intuicyjna obsługa
Minimalistyczny, atrakcyjny design
Szeroki wybór kaw
Wpływ na sposób zaparzania kawy
Prosty system spieniania mleka
Łatwość w utrzymaniu w czystości
Wykaz zrobionych kaw i statystyki czyszczenia


Z testowanym ekspresem będę jeszcze miał do czynienia i co jakiś czas postaram się dodać nowe spostrzeżenia.

A byłbym zapomniał. Ekspresem możemy sterować również smartfonem przy pomocy dedykowanej aplikacji. Jednak przez cały czas jak miałem ten modelu u siebie nie użyłem apki ani razu. Nie miałem takie potrzeby. Po co komplikować proste rozwiązania? 😉 ale obiecuję, że jeszcze potestuję jak to działa i dam znać.

Ekspres Nivona 779 znajdziesz w:

Masz pytanie o ten model ekspresu? Zapraszam do komentowania i zadawania pytań poniżej.

Skomentuj

avatar