Sprzątanie podłóg nie jest najbardziej lubianą czynnością jaką musimy wykonywać, ale jest konieczna jeśli chcemy dbać o porządek i higienę w naszym domu. Kurz, okruszki, plamy i wszelkiego rodzaju zabrudzenia tworzą się nie wiadomo kiedy, a jeśli w domu są dzieci, zwierzęta czy alergicy – regularne mycie podłóg staje się jeszcze bardziej istotne, więc pomysł z wypuszczeniem unowocześnionego mopa brzmi jak dobry ruch.
Mycie podłóg – Co mamy do wyboru na rynku?
Standardowa szmata, mop z wiadrem albo robot automatyczny z funkcją mopowania. Tradycyjna szmata i mop z wiadrem to najbardziej podstawowe i sprawdzone rozwiązania, ale mają swoje wady – częste wyżymanie, no i używania tej samej wody do całego mieszkania, co niekoniecznie jest najbardziej higieniczne. Automatyczny robot – świetnie, bo nie musimy sami latać z mopem, ale zaś siła nacisku jest zbyt mała, żeby efektywne usunąć zabrudzenia, więc tutaj mówimy bardziej o przetarciu niż mopowaniu.
Philips widząc, że w tym segmencie jest luka postanowił wypuścić na rynek OneUp 3000 – elektryczny mop, który jest swego rodzaju połączeniem tradycyjnego mopa z nowoczesnym technologiami. Jego największą zaletą ma być system oddzielnych zbiorników – czysta woda jest stale dozowana na powierzchnię, a brudna zasysana, dzięki czemu podłoga jest myta świeżą wodą.
Dostępne są dwa modele mopów Philips OneUp:
– Mop elektryczny PHILIPS OneUp XV5113
– Mop elektryczny PHILIPS OneUp XV3101 – testowany model
Philips OneUp XV3101/11 – dane techniczne, parametry
- Zbiorniki: 312 ml na czystą wodę, 270 ml na brudną wodę
- Czas pracy na jednym ładowaniu: do 50 minut
- Czas ładowania: 8 godzin
- Powierzchnia mopowania na 1 zbiorniku: do 50m²
- System czyszczący: ciągłe dozowanie czystej wody + zasysanie brudnej
- Waga: 3,8 kg
- Bezprzewodowa praca: brak plączących się kabli, ładowanie przez USB-C
- Pojemność baterii/akumulatora: 1,2 Ah
- Wymiary mopa: 35 × 12 × 142 cm (dł. × szer. × wys.)

Pierwsze wrażenie – design i funkcjonalność
Po wyjęciu z pudełka Philips XV3101/11 robi dobre pierwsze wrażenie, jest estetyczny, wykonany z dobrych materiałów, a spasowanie elementów jest na odpowiednim poziomie. Pierwsze skojarzenie? Przypomina pionowy odkurzacz, co traktuję jako plus, bo przez lata pionowe odkurzacze zyskały popularność i dobrze się przyjęły na naszym rynku ze względu na wygodę użycia, mobilność i łatwość przechowywania, więc zastosowanie podobnej konstrukcji w mopie elektrycznym to logiczne posunięcie.
Co otrzymujemy w zestawie?

- 1. Mop z wyciąganym zbiornikiem
- 2. Dwa pady mopujące
- 3. Koncentrat płynu do mycia
- 4. Instrukcje obsługi
- 5. Kabel ładujacy
Test w akcji – jak mopuje?
Przyszedł czas na test praktyczny. Na początek wyciągam zbiornik na wodę, który podzielony jest na dwie komory:
🔹 Przednia komora, o większej pojemności jest dedykowana na czystą wodę. Możemy dodać wodę o temperaturze do 50°C, co przyda się zwłaszcza przy zaschniętych plamach
🔹 Tylna komora zbiera zaś brudną wodę, tutaj nic nie wlewamy, ma być pusta.
Napełniam zbiornik wodą, instaluję środek czyszczący Philips OneUp w pokrywce od zbiornika (można też użyć innego środka, byle był niepieniący się), mocuję nakładkę mopującą, którą wcześniej zwilżyłem pod wodą i… włączam urządzenie.
Pierwsze wrażenie? Jest cichy – słychać jedynie delikatne brzęczenie pompy i lekkie zasysanie wody. Samo mopowanie przypomina bardziej odkurzanie, wystarczy prowadzić urządzenie po podłodze, a ono robi resztę.

No to lecę z robotą, do wymycia mam jakieś 70m2 paneli, na kafelki/płytki przyjdzie czas później. Podłoga jest codziennie odkurzana przez robota z funkcją mopowania, więc nie spodziewam się wielkiego brudu, ale kto tam wie, może się zaskoczę.
Manewrowanie nie sprawia trudności – najważniejsze, nie musimy walczyć z kablem i szukaniem gniazdek. Konstrukcja jest dobrze wyważona, a obrotowa głowica pozwala na płynne skręcanie, co ułatwia czyszczenie między zwłaszcza pod nogami krzeseł i w trudno dostępnych miejscach. Pad mopujący lekko przesuwa się po podłodze, nie stawiając zbędnego oporu. Mop można prowadzić też całkowicie na płasko, ma wtedy około 9 cm wysokości i bez problemu wsuwa się kanapę, narożnik czy szafkę.
Pad mopujący wykonany jest z miękkiej pianki, co skutecznie amortyzuje uderzenia w meble czy ściany, zmniejszając ryzyko ich porysowania czy uszkodzenia.

Jeśli chodzi o zbieranie brudu i efektywność mycia, to jestem w pełni zadowolony z efektu końcowego. Mimo tego, że podłogi mam na bieżąco odkurzane i przemywane są przez robota, to i tak mop sporo wymył, co widać na szmatce, więc test jakości pracy zdany 🙂
System dozowania wody z płynem zapewnia odpowiedni poziom wilgotności powierzchni, podłoga nie jest zbyt mokra i dosyć szybko schnie. Przy mocniej zaschniętych plamach trzeba kilkukrotne przejechać po zabrudzeniu, ale to normlana sprawa przy myciu mopem.
To, co uważam za największy atut, to ciągłe mycie czystą wodą. W przypadku tradycyjnego mopa podłogi myjemy wodą, która z czasem staje się coraz bardziej zabrudzona i to później wcieramy w podłogę, co nie jest ani efektywne, ani higieniczne – zwłaszcza jeśli w domu są małe dzieci. Tutaj brudna woda jest zasysana do osobnego pojemnika, a na podłogę podajemy mieszankę świeżej wody z detergentem.
Podsumowanie – czy warto kupić?
Po testach spokojnie mogę powiedzieć, że Philips OneUp XV3101/11 to sprzęt, który zdaje egzamin i tak jak na początku pierwszą myślą było, że to kolejny gadżet, który będzie zapychaczem w domu, tak teraz mogę powiedzieć, że ma to sens i faktycznie poprawia efektywność sprzątania. U mnie bardzo dobrze współgra z odkurzaczem automatycznym, który na co dzień przeciera podłogi, a co 2-3 dni mop zbiera to z czym nie radzi sobie „jeździk”.
To co mi najbardziej pasuje, to mobilność (z drugiej strony, który mop nie jest mobilny?;) ), brak kabla, który się pląta i jeśli potrzebuję coś szybko przetrzeć, to kilka sekund i sprawa załatwiona. Urządzenie jest dobrze wyważone, głowica pracuje lekko i miękko, zawsze podąża za naszym ruchem.
Podoba mi się również system dwóch zbiorników, dzięki któremu myjemy podłogę czystą wodą, a brudna trafia do osobnej komory, w efekcie nie rozprowadzamy zabrudzeń po całym domu, co jest jednym z największych problemów klasycznych mopów. Zresztą tym właśnie Philips najbardziej się chwali i w sumie słusznie, bo to działa. Według ich badań usuwane jest do 99,9% bakterii z powierzchni podłóg, czy tak jest faktycznie? Nie wiem, nie mam sposobności żeby to sprawdzić, ale „na oko” podłoga jest dobrze domyta 🙂
Mop jest też cichy, co prawda nie pracuje całkowicie bezgłośnie, ale dźwięk pompki i lekkiego ssania brudnej wody jest na tyle delikatny, że nie przeszkadza w codziennym użytkowaniu, a nawet jak ktoś lubi sprzątać po nocy, to nie zakłuci snu mieszkańców 😉
Po zakończeniu mycia musimy pamiętać o opróżnieniu zbiornika z resztek czystej i brudnej wody, a następnie go przepłukać. To samo dotyczy pada mopującym, po myciu podłóg wystarczy przepłukać go pod bieżącą wodą i pozostawić do wyschnięcia. Pad może być też prany w pralce w temperaturze do 40°C. No i oczywiście nie zapomnijmy o ładowaniu – bo bez tego zamienia się w zwykły mop, a przecież nie po to inwestujemy w technologię, żeby potem machać jak klasycznym kijem 😉
Największe plusy
Produkt do testu otrzymałem od sklepu MediaExpert, więc oznaczam jako materiał sponsorowany, ale możecie być spokojni o rzetelność, nikt nie wpływał na treść mojej recenzji.







Mop rzeczywiście zostawia dużo wody, podłoga schnie bardzo długo i nie ma wpływu szybkość mopowania. Jak wcześniej ktoś wspomniał że z całego zbiornika czystej wody zasysa tylko niecały centymetr.
Ogólnie powierzchnia po myciu jest rzeczywiście czysta ale woda tak długo schnie że wilgoć niszczy panele.
Do dzisiaj u siebie używam mopa z testów i nie widzę takich problemów. Może to kwestia wentylacji czy podwyższonej wilgotności w domu?
A co zrobić gdy mop podaje więcej wody (są zastoiny na podłodze) a mało zasysa brudnej. Po zużyciu całego pojemnika z czystą wodą w pojemników na brudną jest jej ok 1 cm wysokości?
Mop nigdy nie zbierze 100% tego co wyrzuci, bo czymś podłogę musi umyć 😉 Nie wiem co oznacza zastoiny, bo jeśli to jakieś wielkie plamy wody to tak nie powinno być, a lekko wilgotne ślady to normalna sprawa, pozostaje też kwestia szybkości operowania mopem.
zastoiny – mam na myśli wodę stojącą na kaflach, tworzącą podłużne smugi a po odparowaniu widoczne zaschnięcia wody. Podłoga na pewno nie jest lekko mokra lecz mocno mokra.
Na odległość ciężko w takim przypadku pomóc czy ocenić co jest powodem, tak czy inaczej podłoga może być lekko wilgotna, o mocno mokrej nie powinno być mowy, trzeba urządzenie oddać do serwisu czy punktu zakupu w celu weryfikacji.
Witam mam pytanie odnosnie samej koncowki mopa, rozumiem ze woda sie wymienia ale jednak sam „mop” ktory jezdzi po podlodze jest ten sam, bez wypłukania w czystej wodzie, wiec de facto „myjemy” podlogi brudnym mopem pomimo wymiany wody- przecież brud ktory osiądzie na materiale nie jest wyplukany tylko jezdzi po całej powierzchni. Czy tak jest?
Witam,
Tak, nakładka brudzi się w czasie mopowania aż momentu jej ręcznego/mechanicznego wyczyszczenia, taka to jest właśnie właściwość wszystkich mopów 🙂 Przewagą nad innymi mopami jest ciągła wymiana wody, więc nie rozcieramy dodatkowo więcej brudów i nie płuczemy szmatki w brudnej wodzie.
Czy każdorazowo po napełnieniu zbiornika czystą wodą należy nacisnąć pompkę dozowania płynu?
Tak 🙂
Dzień dobry. Jak sie sprawdza mycie kafelek? Czy fugi też są doczyszczone? Znajdują się one na niższym poziomie niż same kafelki. Jak to wyglada w praktyce? Pozdrawiam.
Dzień dobry,
Fugi to chyba żaden mop tego typu nie doczyści, tutaj lepiej się sprawdzi coś z wałkiem obrotowym, ale i tak nie da 100% efektu. Samo mycie kafelek nie stanowi wyzwania, dobrze mopuje, czy całkowicie bez smug? To zależy od operatora 😉
na jaki czas wystarcza płynu?
W zależności od tego ile m2 podłóg mamy do mopowania, ale biorąc, że jest to do 100m2, to jedna butelka płynu wystarczy średnio do 40 myć.
Mop w czasie pracy wydobywa pianę. Nie jest szczelny czy jest jakiś wadliwy. Myłem pierwszy raz. Zamontowałem zgodnie z instrukcją. Podłogi umył ale piana wydobywa się spod uszczelek zbiorników i kąpię na podłogę. Czy to wadliwy produkt i należy go reklamować.
Rozumiem, że użył Pan płynu od Philipsa, który był w zestawie? Na odległość ciężko stwierdzić dlaczego tak się dzieje, najczęściej przyczyną takich objawów jest: użycie niewłaściwego detergentu, przelanie zbiornika czystej wody powyżej linii MAX, niedokładne zamknięcie zbiorników i uszczelek. Może Pan zrobić test na samej wodzie, bez detergentu, jeśli woda będzie wyciekała, to widocznie fabrycznie gdzieś uszczelki nie dociskają i stąd problem, a wtedy nie pozostaje nic innego jak zgłoszenie się do sklepu z problemem.
Użyłem płynu oryginalnego z buteleczki. Zgodnie z instrukcją nasisnalem raz przycisk. Wydobywa Lo się strasznie dużo piany. Zrobię test z czysta wodą ja będzie ciekło to będę reklamować. Dziękuję za info. Szukałem odpowiedzi na stronie a nie w e-mail.
Hej, mi się to zdarzyło jak nie wylałam wody ze zbiornika na brudną wodę. Nie ma ostrzeżeń, więc trzeba patrzeć. Czy to ta przyczyna?
To ja wam powiem skąd na wczesnym etapie używania mopa piana 😀 sama wydedukowałam bo również tego doświadczyłam. Otóż moi drodzy przy pierwszym myciu zmywamy wcześniejsze detergenty którymi myliśmy podłogi zazwyczaj pieniące się. I to jest cały sekret przy każdym kolejnym myciu mopem Philipsa przy użyciu płynu załączonego do sprzętu piany będzie ubywać. Pozdrawiam 😃
Dzień dobry. Przeczytałam, że mop zostawia dość dużo wody na panelach. Czy tak jest faktycznie?
Dzień dobry,
U mnie zostawia odpowiednią ilość wody, panele są lekko wilgotne, tak w punkt. Jak komuś za dużo podaje wody na panele, to warto rozważyć zmianę techniki mopowania 😉
A co oznacza zmienić technikę mopowania? Na jak? W jaki sposób?
Przyśpieszyć ruch 😉 Mop podaje wodę ze stałą częstotliwością, skoro komuś zostaje zbyt dużo wody na panelach to oznacza, że tempo jest zbyt niskie 😉
Dzień dobry, jaki inny płyn można używać? Poleca Pan jakiś? 🙂
Dzień dobry 🙂
Zasada jest prosta, płyn musi spełniać takie wymogi:
– Brak piany (low-foam)
– Neutralne pH – aby nie uszkodzić uszczelek i przewodów.
– Rozpuszczalność w wodzie – żadnych płynów typu „olejek”, „mleczko” czy zbyt gęstych.
– Bez alkoholu i rozpuszczalników
Tutaj można sprawdzić – https://www.mediaexpert.pl/supermarket/srodki-czystosci/plyny-do-robotow-mopujacych-i-mopow-elektrycznych
A ocet się nada?
Nie bardzo, ocet działa degradująco na elementy gumowe i uszczelniające.
Jak z ładowaniem? Trzeba używać jakiejś dedykowanej ładowarki czy standardowej jak do telefonu?
Można użyć każdej ładowarki od telefonu 🙂 Ładuje się standardowym kablem USB-C.
Doczytałam, że można używać swojego płynu, a jak z padem mopującym, gdy przyjdzie do wymiany?
Na ten moment dostępne są oryginalne od Philipsa – XV1882/20, cena w okolicach 100 zł, z czasem podejrzewam, że spadnie. A jak rynek się mocniej nasyci tym produktem, to może ktoś wpadnie, żeby robić zamienniki.