Głośnik Xiaomi Mi Bluetooth Speaker – moja opinia

PanAGD

Testy

“Stworzony dla audiofili, Mi Bluetooth Speaker” – hmmm, raczej nie. Audiofil potrafi wydać ponad 10 tysięcy na kabel do głośników. Dźwięk z głośnika przenośnego za 150 zł raczej nie będzie miodem dla uszu dla audiofili, ale dla zwykłego Kowalskiego jak najbardziej 😉 Głośnik Xiaomi Mi w swoim budżecie na pewno jest wart zakupu. Mam, użytkuję i póki co jestem zadowolony, ale od początku.

Po co Ci przenośny głośnik?

W latach 90 jak ktoś chciał słuchać muzyki na podwórku czy na boisku to musiał uzbroić się w potężne radio typu jamnik, dokupić z 8 baterii i jak rodzice pozwolili to mógł ruszyć na podbój podwórek. Dzisiaj wkładamy małe przenośne urządzenie do kieszeni, którego jakość dźwięku bije na głowę starego poczciwego “jamnika”, a jego waga jest znikoma. Ach ta technologia.

Zaletą przenośnych głośników jest przede wszystkim mobilność. Idziemy się kąpać, proszę bardzo muzyka może iść z Tobą. Idziesz do garażu/piwnicy pomajsterkować, proszę bardzo muzyka idzie z Tobą. To samo w kuchni, salonie, na działce, na biwaku, na boisku, w lesie – nie w lesie nie.

Głośnikowy Savoir-vivre

Czasami możemy spotkać osoby, które tak bardzo kochają swoją muzykę, że chcą się nią dzielić ze światem. Głośnik na full, muzyka dudni, adrenalina krąży w żyłach, można iść w miasto. Problem polega na tym, że osoby postronne nie chcą i nie mają ochoty na siłę wysłuchiwać zazwyczaj mało ambitnej muzyki, którą ktoś chce nas raczyć. Jeśli tak użytkujesz przenośny głośnik to proszę przestań 😉 W miejscach publicznych muzyki najlepiej słuchać na słuchawkach.

Użytkując głośnik w miejscach publicznych lub tam, gdzie możesz spotkać inne osoby, staraj się nie przeszkadzać innym i odpowiednio dobieraj głośność lub całkowicie wyłącz urządzenie. Bądź mistrzem w głośnikowe savoir-vivre 😉

Xiaomi Mi Bluetooth Speaker

Dobrze, przechodzimy do tematu dla którego się tutaj dzisiaj spotkaliśmy. Głośnik Mi chińskiej firmy Xiaomi. Nadarzyła się okazja, żeby przetestować głośnik XIAOMI Mi 16242, a że nie tylko AGD człowiek żyje, to chętnie rzuciłem okiem i uchem na ten sprzęt 😉

Pierwsze wrażenia.

Głośnik otrzymujemy w ładnym, solidnym opakowaniu. Niby nic, a już nam może coś powiedzieć o produkcie. Szybkie rozpakowanie i głośnik trafia w moje ręce. Pierwsza myśl – Xiamoi potrafi zrobić produkt, który jest budżetowy, a wygląda jak za miliony monet.

Obudowa głośnika jest metalowa, która prezentuje się solidnie, jest bardzo dobrze wykończona i spasowana. Design jest minimalistyczny, a zarazem nowoczesny. Bardzo przypadł mi do gustu, zero zbędnych upiększaczy, błyskotek i lampek. Testowany głośnik, który otrzymałem jest w kolorze złotym – goldrose. Może mało męski, ale i tak fajnie się prezentuje 🙂

Wymiary

Głośnik ma wymiary: szerokość 16.8 cm , wysokość 5.8 cm, grubość 2.45 cm. Nie jest to może najmniejszy głośnik mobilny na rynku, ale na pewno jest jednym ze smuklejszych. Fajnie leży w ręce, waży 270 g, tyle co nic 😉 Bez problemu upchniemy go w każdym plecaku, torbie etc. bez ryzyka uszkodzenia – pamiętajmy, metalowa obudowa.

Jakość dźwięku / głośnik w praktyce

Głośnik możemy sparować ze swoim telefonem, komputerem czy TV za pomocą bluetootha – nazywanym przez niektórych bluczem. Jest jeszcze opcja wejścia AUX i połączenia się za pomocą kabla jack-jack. W wersji na rynek wschodni dostępny jest także port na kartę miniSD, nasza europejska tego nie ma.

Parowanie z telefonem zajmuje kilka sekund. Ani razu nie miałem problemów z połączeniem czy wyszukaniem głośnika w smartfonie. Ok, sprzęty połączone, miły pan powiedział syntezatorowym głosem, że można rozpocząć zabawę.

Uruchamiam pierwszy utwór i z głośnika zaczyna lecieć muzyka. Daleko mi do audiofila, ale dźwięk z tego małego pudełeczka jest bardzo zadowalający. Dźwięk nie jest płaski, basy są całkiem przyjemne, ogólnie dźwięk jest miły i “ciepły” w odbiorze. Nawet ustawiając głośność na maksa nie ma problemów z trzeszczeniem.

Jak podaje producent – “Dwa wbudowane głośniki w Mi Bluetooth Speaker wykorzystują silne magnesy NdFeB połączone z chłodzeniem Ferrotec FRM4005 Ferrofluid oraz czarną anodyzowaną membraną z aluminium.” Nie wiem, nie znam się, ale jeśli dzięki temu uzyskano tak fajny i czysty dźwięk to ta technologia rządzi 🙂

Co jeszcze? Głośnik działa również jako zestaw głośnomówiący. Jak ktoś do nas dzwoni to głośnik nas o tym informuje. Spokojnie możemy przy pomocy przycisku play na głośniku odebrać połączenie i przeprowadzić rozmowę. Osobiście zrobiłem to tylko raz dla testów i wszystko działało jak należy. Nadawca i odbiorca słyszeli się bardzo dobrze.

Brakuje mi jedynie możliwości pobawienia się z poziomu aplikacji ustawieniami głośnika – bo mam wrażenie, że można wycisnąć z niego więcej lub bardziej dopasować dźwięk do swoich upodobań.

Podsumowanie

Głośnik Xiaomi Mi wywarł na mnie na prawdę dobre wrażenie. Ma fajny minimalistyczny i elegancki wygląd, jest wykonany na wysokim poziomie. Tutaj należą się duże brawa dla Xiaomi, bo pokazują, że można zrobić produkt w niskiej cenie, który będzie wykonany jak produkt premium.

Sama jakość dźwięku jest przyjemna dla uchu. Głośnik mimo swych wymiarów gra czysto, “ciepło” i ma całkiem przyjemny bas. Idealny produkt do luźnego puszczania muzyki w tle np. podczas spotkań ze znajomymi czy to w domu czy w plenerze. Mi towarzyszy także podczas pichcenia w kuchni i sprzątania w domu, gdzie przemieszczam się między pokojami.

Głośnik nie jest wodoszczelny, więc uważajmy na ewentualne zamoczenia. Używałem go często podczas kąpieli i póki co nie narzeka na ewentualną parę czy delikatną wilgoć, ale w deszczu raczej bym go nie używał.

Jeśli szukasz głośnika w budżecie do 150 zł to ten model na pewno będzie ciekawą i wartą rozważenia opcją. Od siebie – polecam.

Skomentuj

avatar