Pan AGD. Zawodowo pracuję w branży AGD od 2005 roku. Niezawodowo praktycznie od małego jestem związany z artykułami gospodarstwa domowego i to nie dlatego, że w domu używałem odkurzacza czy czajnika 😉
Początek lat 90
Pierwsze świadome kontakty z branżą miałem w wieku 6-7 lat, było to na początku lat 90. Mój tato prowadził wtedy serwis AGD (który prowadzi do dzisiaj), więc często przesiadywałem u niego na warsztacie i umówmy się, te lodówki, miksery, pralki czy franie, które stały w warsztacie nie interesowały mnie jakoś szczególnie. Dużo lepszą zabawą było lutowanie kabelków i innych „pstryczków”. Po latach wiem, że mimo wszystko, chcąc nie chcąc, kątem ucha słuchałem i „kodowałem” informacje o tym jak się naprawia sprzęty AGD, co się psuje etc.
Gdy kraj przeszedł zmianę ustroju, a rynek się otworzył, działalność się rozwinęła i po za serwisem doszła również sprzedaż produktów AGD. Dla mnie w dalszym ciągu lutowanie kabelków było najlepszą zabawą. Zmiana polegała na tym, że po za informacji o serwisie, łapałem jeszcze informacje o nowych produktach. Coś tam zostało w głowie, coś wyleciało.
Cyfrowa rewolucja
Kolejne lata to ciągły rozwój branży, nowe technologie, nowe produkty i ciekawostki. Lutowanie kabelków już nie było super zabawą. Super zabawą był świat cyfrowy, który mocno mnie pochłonął. Posiadanie komputera to była duża sprawa, a jednym z pierwszych komputerów u nas na osiedlu…był w firmie ojca. Więc znów przesiadywałem tam godzinami, grając w gry i rysując w „paincie”. Jak się domyślacie w dalszym ciągu jakieś informacje o branży wpadały do głowy.
[Wpis w aktulizacji]
