22

Zelmotor – “nowy” producent małego AGD

PanAGD

Informacje

Zelmotor, Rzeszów, mały sprzęt AGD. Coś Wam to mówi? Myślę, że dużo osób będzie miała pewne skojarzenia z dobrze nam znanym Zelmerem. I jest to właściwy trop. Przez lata, w zasadzie dziesiątki lat, Zelmotor był głównym dostawcą silników dla rzeszowskiego producenta. Teraz rozpoczyna nową przygodę jako producent małego AGD.

Zacznijmy jednak od początku. Może nie całkowitego początku, bo ten sięga czasów przedwojennych, zainteresowanych zapraszam do Wikipedii. Skupmy się na okresie współczesnym. W latach 90 ubiegłego wieku, po transformacji systemowej i otworzeniu się rynku, rzeszowski Zelmer mocno wszedł ze swoimi produktami do naszych domów. Słynne odkurzacze Meteor, później Meteor 2, miksery, krajalnice, maszynki do mielenia. Te sprzęty można było znaleźć praktycznie w każdym domu i cieszyły się opinią niezawodnych i trwałych sprzętów. Plusem był również dostęp do części zamiennych i łatwa naprawa.

W ten sposób tworzyła się renoma i w pewnym sensie legenda rzeszowskiego producenta. W następnych latach doszło do prywatyzacji spółki, a następnie powoli wyodrębniano poszczególne podmioty i tak w 2010 roku do życia powołano spółkę Zelmotor sp.z o.o.. Spółka, która od lat dostarczała i produkowała silniki do dobrze znanych nam sprzętów AGD.

Później do gry wszedł Bosch, a dokładniej BSH Sprzęt Gospodarstwa Domowego Sp. z o.o, która przejęła stery w firmie Zelmer. Sielanka trwała kilka lat. W 2019 roku koncern BSH produkował jeszcze sprzęty pod logiem Zelmera. Następnie produkcja została wygaszona i drogi się rozeszły.

Wszystkie ręce na pokład

Po zakończeniu współpracy między BSH a Zelmerem, zamówienia na silniki Zelmotora spadły praktycznie do zera. Nad rzeszowskim producentem zawisły czarne chmury, pojawiło się widmo bankructwa i konieczność zwolnienia całej załogi – a to ponad 140 osób. Decyzja nie łatwa.

Co zrobić w takiej sytuacji? Albo płakać nad rozlanym mlekiem albo wziąć się w garść, zakasać rękawy i do roboty. To drugie wyjście wybrali ludzie z Zelmotora. Inżynierowie, pracownicy produkcji, konstruktorzy, kadry, logistyka, know-how, magazyny, hale, maszyny produkcyjne – wszyscy i wszystko czekało w gotowości do działania. Inwestor gotowy zapewnić finansowanie również szybko się znalazł. Można powiedzieć, że najtrudniejsze chwile Zelmotor ma za sobą, a przed sobą całkowicie nową podróż, nowy start i nowe wyzwania.

Samodzielny producent małego AGD

Sercem sprzętów Zelmotora jest silnik, czyli to w czym specjalizuje się firma od lat. Jednak, aby rozpocząć produkcję kompletnego sprzętu należało jeszcze zainwestować we własne linie produkcyjne, maszyny, wtryskarki oraz przygotować załogę na nowe wyzwania. Patrząc na to, że pierwsze produkty trafiły na rynek na początku 2020 roku, a dzisiaj lista modeli cały czas się powiększa, możemy wnioskować, że wszystko poszło zgodnie z planem a firma ruszyła mocno z kopyta 😉

Można śmiało stwierdzić, że na rynku pojawił się “nowy” Polski producent małego sprzętu AGD. Cudzysłów w słowie nowy nie jest przypadkowy. Bo tak na prawdę nie mamy do czynienia z nowicjuszami, którzy dopiero będą się uczyć co i jak. Zelmotor ma mocne zaplecze, sprawdzone rozwiązania i pracowników, którzy wiedzą jak produkować sprzęty AGD.

Wyzwania, rynek, promocja

Wyzwanie jakie stoi przed Zelmotorem to znalezienie swojego miejsca na rynku drobnego AGD i przedstawienie się konsumentom. Wiele osób będzie kojarzyć nazwę, będzie doszukiwać się powiązań z dawnym Zelmerem. Na pewno pojawią się też klienci, którzy kompletnie nie będą wiedzieć co to za marka, a znajdą się i tacy co stwierdzą, że to pewnie podróbka Zelmera 😉

W tym wszystkim najważniejszy jest produkt – on obroni się sam. Choćbyśmy mieli najlepszy marketing na świecie, ale produkt będzie słaby, to nic z tego. Tak się rynku nie zdobędzie. Miałem okazję wstępnie pooglądać produkty Zelmotora i uważam, że potencjał jest ogromny. Zwłaszcza że kategorie, w które Zelmotor chce wejść np. krajalnice, maszynki do mielenia czy miksery, ostatnio zostały zalane produktami, powiedzmy wątpliwej jakości.

To co przemawia na korzyść rzeszowskiego/jarosławskiego producenta to: w 100% produkcja krajowa, pełny dostęp do części zamiennych, łatwość naprawy, no i przede wszystkim solidne wykonanie.

Polskich producentów AGD nie zostało za wiele w naszym kraju, dlatego mocno kibicuję Zelmotorowi i mam nadzieję, że będzie to kolejny producent, który ze swoimi produktami zagości w naszych domach na stałe. Trzymam kciuki 🙂

Skomentuj. Zadaj pytanie. Podziel się opinią :)
guest
22 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najlepiej oceniane
Inline Feedbacks
View all comments
apc
apc
28 marca, 2021 08:18

Teście mają od roku maszynkę do mielenia (starej trochę brakowało mocy) i fakrycznie przypomina produkty starego, dobrego Zelmera.

Jarek
Jarek
19 marca, 2021 20:56

Dzisiaj kupiłem maszynkę do mięsa. Nie wiedziałem o sytuacji Zelmotora, po prostu była najsolidniejsza z dostępnych.

orcio
orcio
20 lutego, 2021 21:41

Na Wiki klasyczna historia jak koncern wynosił lokalną konkurencję. Dobrze że się pobierali.

Anna
Anna
7 lutego, 2021 10:33

Kupiłam maszynkę Zelmotora wraz z szatkownica i szczerze na dzień dzisiejszy jestem zadowolona. Ile wytrzyma – czas pokaże. Mam nadzieję że na “dzień dobry” firma nie wypuściła bubla🤔 Co ciekawe komora mielenia i szatkownica jest kompatybilna nawet z starą maszynka Predom. Nie wymieniałabym Predoma, ale wkurzała mnie trochę mała moc i nieszczęsna sprężynka na ślimaku w którą owijały się wszystkie błony podczas mielenia surowego mięsa. Predom miał od nowości jeszcze oryginalne zaślepki/plomby na śrubach, nie liczę jednak na to że Zelmotor tyle wytrzyma 😜

Jaśko
Jaśko
22 grudnia, 2020 12:42

Życzę sukcesów. Nie możemy pozbywać się tak łatwo krajowych produkcji. Łatwiej coś zniszczyć niż stworzyć. Właśnie nabyłem nowy mikser Zelmotor. Trzymam kciuki za dalszy rozwój.

Marek
Marek
17 grudnia, 2020 08:39

Czekam na młynki do kawy, takie jak były 30-40 lat temu (tylko z dobrego plastiku) i PORZĄDNE!! młynki żarnowe. Takie które idealnie mielą kawę na espresso.Przy konstruowaniu, produkcji współpracują z kawoszami bo wszystkie inne dostępne młynki żarnowe w sklepach (nawet renomowanych firm) to szajs. Uczyć się od włochów!! Żarna nie mogą mieć żadnych “bić” muszą idealnie współpracować a i skok regulacji powinien być minimalny tak by odległość żaren można było zmieniać co 0,1-02 milimetra