4

Czy sprzęty AGD psują się zaraz po gwarancji?

Co kupić?Informacje

Aktualizacja: 24 listopada, 2018
Osoby mające styczność z branżą AGD/RTV często słyszą od klientów, że teraz sprzęty wytrzymują okres gwarancyjny, a jak tylko gwarancja się skończy, to wszystko się psuje. Ot, same buble w sprzedaży. Klienci lubujący się w teoriach spiskowych twierdzą nawet, że każdy sprzęt ma wgrany odpowiedni program – oczywiście taki, aby np. pralka czy zmywarka zepsuła się 2 tygodnie po gwarancji.

Żyjemy obecnie w świecie mocno konsumpcyjnym, gdzie wszystko ma być na szybko, a nowoczesna technologia jest pakowana do wszystkiego co się da. Ma to oczywiście swoje plusy, jak i minusy. Na pewno dzięki temu mamy sprzęty o dużo lepszych parametrach, bardziej intuicyjne, estetyczniejsze, ale musimy je częściej wymieniać. Czyli to oznacza, że teoria o awarii po 2 latach jest prawdziwa? Moim zdaniem nie. I to mocnym nie.

Jak długo działa Twój cały sprzęt w domu?

Prawdą jest to, że kiedyś sprzęty działały po 15-20 lat np. pralka Polar czy lodówka Minsk, bez awarii. Tylko zwrócić uwagę musimy na jedną rzecz – ten Polar kosztował nas kiedyś 3-4 pensje. Dzisiaj za jedną wypłatę spokojnie kupimy przyzwoity automat, który posłuży nam 6-8 lat. Czyli licząc na szybko, za dawnego Polara mamy dzisiaj 3-4 automaty, które łącznie będą działać dłużej niżeli stary Polar. Więc tego co było kiedyś, a jest dzisiaj, lepiej nie porównywać.

No dobra, ale co z tymi sprzętami, które psują się zaraz po gwarancji?

Zobaczmy jaką ilość sprzętów mamy w domu: czajnik, piekarnik, zmywarka, mikrofalówka, płyta grzejna, telewizor, suszarka do włosów, blender, lodówka itp. itd. Wymienić można jeszcze dziesiątki produktów. I czy wszystkie one psują się co dwa lata? Z dużą dozą pewności mogę stwierdzić, że nie. Większość z nich wytrzymuje od 4 do 8 lat, a nawet i dłużej. Gdyby tak wszystko się psuło po gwarancji, to zarówno my, jak i producenci poszlibyśmy z torbami, a świat zalało by morze elektrośmieci.

Oczywiście trafi się, że komuś zepsuje się np. pralka zaraz po gwarancji, ale jest to raczej kwestia pecha, niż specjalnego działania producentów. Mając styczność z serwisem AGD, śmiało mogę stwierdzić, że dużo awarii wynika z niewłaściwego użytkowania sprzętu. Przykładów można by podać dziesiątki, ale to już temat na inny wpis.

Nie wybielam tutaj producentów, bo oni też mają swoje za uszami. Często mogliby podnieść nieco jakość swoich produktów, ułatwić ich naprawę czy udostępnić części zamienne. Małe światełko w tunelu już się pojawiło. Firma Tefal zobowiązuje się utrzymywać wszystkie części zapasowe do prawie wszystkich produktów średnio przez 10 lat po zakupie. To dobra wiadomość. Oby inni brali przykład. A może UE wprowadzi jakieś regulacji, które narzucą na producentów większą wytrzymałość produktów i łatwiejszy serwis pogwarancyjny? Czas pokaże.

Wybierając sprzęt, nie kierujmy się głównie niską ceną.

Wiadomo, zależy nam wszystkim, aby wydać jak najmniej, a otrzymać towar wysokiej jakości. Niestety zazwyczaj niska cena mija się z dobrą jakością. Wybierając sprzęt AGD/RTV kierujmy się główne zdrowym rozsądkiem, czytajmy fora i opinie. Na pewno wtedy uda się znaleźć sprzęty, które posłużą dużo dłużej niż 2 lata. A legenda o psującym się każdym sprzęcie zaraz po gwarancji nadal pozostaje tylko legendą. A jak już się nam trafi awaria sprzętu zaraz po gwarancji, to traktujmy to jako pech, niż celowe działanie producentów.

+4
Skomentuj. Zadaj pytanie. Podziel się opinią :)
guest
4 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najlepiej oceniane
Inline Feedbacks
View all comments
Krzysztof
Krzysztof
22 stycznia, 2021 17:27

Pralka Candy wysoki model zepsuła się po 3,5 roku, zmywarka candy(średnia półka cenowa) po 2,5 roku. Mam jeszcze płytę indukcyjną Candy, 1 rok na razie działa. Ktoś napisał “Kto kupuje Candy ten popełnia błędy”

Maciej
Maciej
11 stycznia, 2019 06:38

komentarz:
1. “Klienci lubujący się w teoriach spiskowych twierdzą nawet, że każdy sprzęt ma wgrany odpowiedni program – oczywiście taki, aby np. pralka czy zmywarka zepsuła się 2 tygodnie po gwarancji.” – tak, elektronikę można tak zaprojektować żeby z dużym prawdopodobieństwem popsuła się w określonym czasie (można np. przegrzewać elementy elektroniczne itp.).

2. “Polar kosztował nas kiedyś 3-4 pensje. Dzisiaj za jedną wypłatę spokojnie kupimy przyzwoity automat” – proponuję porównać wartość nabywczą (np. w dolarach amerykańskich bądź w złocie) średniej wypłaty w Polsce “kiedyś” i “dzisiaj”.

3. “Gdyby tak wszystko się psuło po gwarancji, to zarówno my, jak i producenci poszlibyśmy z torbami, a świat zalało by morze elektrośmieci.”
Im więcej producent sprzeda tym więcej zarobi. Świat jest zalany morzem elektrośmieci.

James
James
8 października, 2018 13:28

A mi się zepsuła pralka.